Warmia jest miła i… uśmiechnięta
O ile najsłynniejszym „grymasem twarzy” jest tajemniczy uśmiech Mony Lisy namalowany przez Leonarda da Vinci, o tyle najpopularniejszy uśmiech prezentuje żółta smiling face, czyli Smiley, stworzony przez Harvey’a Ross Balla. Popularnego emotikona używają obecnie, w dobie komunikacji internetowej, miliony ludzi. Stał się elementem kultury masowej i trudno już sobie wyobrazić życie bez buziek wyrażających emocje.
Chociaż korzeni tego symbolu szczęścia antropolodzy kultury doszukują się już w XVII wieku, wiadomo na pewno, że powstał w 1963 roku. Słynną buźkę stworzył grafik Harvey Ross Ball na zlecenie korporacji ubezpieczeniowej Worcester, która szukała sposobu na rozweselenie pracowników, a tym samym i poprawę atmosfery w firmie. W niecałe 10 minut Ball narysował genialnie prostą, uśmiechniętą twarz na żółtym tle, a swoją usługę wycenił na 45 dolarów. Buźki bardzo spodobały się pracownikom i klientom.
Smailey’a – jak ją szybko ochrzczono – spopularyzowali na początku lat 70. bracia Bernard i Murray Spain, którzy opatentowali buźkę, dodając do niej slogan „Have a happy day” („Miłego dnia”) i rozpoczęli sprzedaż najróżniejszych gadżetów ze „szczęśliwą buzią”. Tylko w ciągu trzech pierwszych lat działalności zarobili na nich ponad 350 milionów dolarów. Nic dziwnego, że w USA popularne jest powiedzenie, że szczery uśmiech wart jest milion dolarów.
Od tego czasu buźka dorobiła się już wielu „twarzy”, a tym samym i symbolicznych znaczeń, niemniej nadal najpopularniejszym jest to, które oznacza życzenie miłego dnia.
Olsztyńskie starostwo również postanowiło wykorzystać buźkę nie tylko do poprawy nastroju swoich klientów i pracowników, ale i do swojej promocji. Stąd na przygotowanym logotypie pojawiło się logo powiatu oraz zamiast życzenia „miłego dnia”, hasło „Warmia jest miła…”, które ma przyświecać jego działaniom promocyjnym.
Jak udowadnia to naukowo gelotologia, uśmiechnięta osoba jest postrzegana jako życzliwa i przyciąga do siebie takich samych ludzi. Pozytywne nastawienie do życia udziela się więc innym, co tworzy lepszy klimat w kontaktach towarzyskich, jak i do współpracy. Pogoda ducha sprzyja tym samym różnym przedsięwzięciom. W ten sposób ci, którzy potrafią się śmiać (lub chociaż tylko uśmiechać), są nie tylko zdrowsi, ale i żyje im się lepiej J
Foto: Andrzej Abako, starosta olsztyński i „powiatowy Smiley”
